Wyraź siebie wizerunkiem… zdobywać dzień każdego dnia

Zdobywaj dzień każdego dnia... poznaj historię Moniki.

Do świątecznego numeru Life In Łódzkie zaprosiłyśmy kobietę, która swoim udziałem w projekcie zapragnęła zaapelować do innych matek, borykających się w swojej codzienności z wychowywaniem dziecka najwspanialszego pod słońcem, jednak wymagającego szczególnej uwagi, opieki i atencji.

„Chciałabym, żeby moja historia zainspirowała inne kobiety, żeby zaczęły odważnie myśleć o sobie i nie traktowały tego jako coś złego”- opowiada nam w trakcie przygotowań do sesji Monika, kolejna bohaterka projektu „Wyraź siebie wizerunkiem” - Od 17 lat jestem mamą niepełnosprawnej Wiktorii, chociaż ja wolę używać określenia jakie wymyślił mój syn niepełnosprytnej. Początki nie były łatwe - złość, żal i smutek przeplatały się z rozpaczą dlaczego właśnie Ona . Diagnoza nie była dobra… zrezygnowałam z pracy, zrezygnowałam z siebie, zrezygnowałam z normalnego życia, aby pomóc Wiktorii. Wszystko dla niej i wydawało mi się wówczas, że to jest słuszna droga. Bo o siebie dbać nie musiałam, nie miałam siły, czasu ani ochoty. I tak mijały miesiące, lata…
Jednak opadałam z sił, oddychało się ciężej, jakby zaczynało brakować tlenu, serce raz zwalniało, raz przyspieszało… znikałam, a przecież miałam być, istnieć dla Wiktorii”.

Tutaj głos Moniki lekko zadrżał, wyczuwałyśmy na odległość, że wspomnienia tamtych dni są żywe.
Robimy małą przerwę na kawę, chwilę rozmowy o wszystkim i o niczym, podziwianie świątecznych dekoracji.

„I trwałam w takim stanie do dnia, aż trafiłam do grupy wsparcia dla rodziców i tam po raz pierwszy usłyszałam od psychologa pytanie: czy leciała Pani kiedyś samolotem? Ze zdziwieniem odpowiedziałam, że tak. Komu pierwszemu matka zakłada maskę tlenową w razie awarii, sobie czy dziecku? No oczywiście, że sobie! – Monika sama powróciła do opowiadania swojej historii – I wówczas zrozumiałam, że jeżeli nie zadbam o siebie, nie pomogę sobie, to nie będę mogła pomóc innym, a w tym wypadku mojej córce.
A przecież jeszcze był mój syn!

I tak rozpoczęłam drogę powrotną w swoim kierunku. Czas dla mnie, przestrzeń dla mnie, dbałość o swój wygląd zewnętrzny i wewnętrzny. Bo można zorganizować opiekę nad dzieckiem, zaangażować do pomocy innych członków rodziny, przyjaciół, tylko trzeba im na to pozwolić. Chore, niepełnosprawne dziecko to nie wyrok, to nie koniec naszego życia – kontynuuje nasza bohaterka - Łatwo nie jest, to fakt. Często ciemne chmury przysłaniają promień nadziei, ale mamy prawo i obowiązek dbać o swój stan ducha i ciała.

Starajmy się żyć, a nie tylko przeżywać swoje życie!
Kobiety, uśmiechnijcie się do siebie w lustrze, pokochajcie siebie, bo nie można kochać innych, gdy nie kocha się siebie.

Uczę się tego każdego dnia, a najlepszym nauczycielem jest moja Wiktoria. Ta sesja jest dla mnie kolejnym sposobem na spełnienie swojego, ale również i jej marzenia, bo tak bardzo chciała mieć super zdjęcia ze swoją mamą.
Marzenia się spełnia, one się same nie spełniają. Pamiętajcie o tym, gdy kolejny raz pomyślicie, że to wszystko nie ma sensu.
I wychodźcie ze swoimi niepełnosprytnymi dziećmi zdobywać każdy dzień.”

Stylizacje i opracowanie tekstu: Adriana Jabłońska – Trener Wizerunku
Wizaż: Malu Malu Małgorzata Stępczyńska
Stylizacja włosów: Pracownia fryzur Agaty Wilczek
Brafitting: Angelika Brafitting Łódź  
W obiektywie: Foty Beaty
Wnętrza: Studio fotograficzne Obiektywna.pl – dziękujemy
Patronat medialny: magazyn lifestylowy w regionie Life In Łódzkie 
Do stylizacji wykorzystano modele z kolekcji: BEA Studio Mody oraz De La Fotta.

Polecamy „Wyraź siebie wizerunkiem” jako usługę wykonaną tylko dla Ciebie
lub jako Voucher Podarunkowy dla bliskiej tobie kobiety

Zgłoszenia przyjmujemy pod nr telefonu 884 900 509 - Ada
lub mailowo adriana.jablonska@t-point.com.pl

Może Ci się również spodobać to..